Archive for the ‘Ogólne’ Category

h1

Wybitni nieznani

2011/03/08

Nieznana, niedoceniana, piękna, subtelna, wybitna, genialna. Wciąż czeka na kolejne odkrycia. Polska muzyka XIX i XX wieku.

W zasadzie trzeba by było zacząć od początku, czyli od edukacji w polskich szkołach. Zakończyłem ją ponad 10 lat temu i nie przypominam sobie, abym w podstawówce czy w liceum dowiedział się czegokolwiek o polskich kompozytorach – oczywiście oprócz Chopina i Moniuszki. Ten pierwszy – wiadomo zna go cały świat, więc i Polak o średnim wykształceniu znać go powinien. Moniuszko to pieśni („Prząśniczka”), opery narodowe „Straszny Dwór” i „Halka” – wzmianka przy okazji lekcji polskiego przy „Panu Tadeuszu”. Miałem to szczęście, że poprzez 6-letni kurs w szkole muzycznej poznałem też nazwiska Szymanowskiego, Paderewskiego (jego imieniem nazwana była szkoła), Pendereckiego czy Lutosławskiego.

Powstał zatem pewien skończony zbiór kompozytorów polskich, co do których miałem pewność, iż istnieli i tworzyli muzykę. Ten zamknięty krąg trwał u mnie jeszcze całkiem do niedawna. Impulsem do poszukiwań było odkrycie podczas pobytu w Bytomiu, iż istnieje tam szkoła baletowa imienia Ludomira Różyckiego oraz zestawienie faktu, iż bazar Różyckiego na warszawskiej Pradze nosi imię jednak innego Różyckiego. Poszukiwania w internecie zwróciły wynik: Ludomir był  kompozytorem.

Podstawowe pytanie, jakie sobie dzisiaj stawiam jest takie, dlaczego młody człowiek pochodzący z umuzykalnionej, inteligenckiej rodziny, nawet taki uczęszczający do Szkoły Muzycznej pierwszego stopnia (co prawda w tak zwanej Polsce C, ale to niczego nie usprawiedliwia), potrafiący wydobyć kilka dźwięków na fortepianie sklejających się w jako taką całość, jest zdany tylko na siebie i na własne odkrycia w dziedzinie odkrywania piękna drzemiącego w polskiej muzyce? Dlaczego w liceum wałkowaliśmy przez rok na języku polskim wszystkich romantyków i ich dzieła, a nie mogliśmy poświęcić kilku godzin na poznanie polskiej kultury w innym zakresie niż literatura?

Całe szczęście – polska muzyka jest coraz bardziej popularna w świecie, a ostatnie wydarzenie, jakim jest niewątpliwie wydanie płyty z muzyką Grażyny Bacewicz dla prestiżowej wytwórni Deutsche Grammophone przez Krystiana Zimermana i smyczkowy kwartet polskich muzyków może co najwyżej ten proces przyspieszyć.

Przeszukując katalogi europejskich i światowych wytwórni (Chandos, Hyperion, CPO, Naxos) znajdziemy już wydania dzieł takich kompozytorów, jak: Mieczysław Karłowicz, Emil Młynarski, Karol Lipiński, Henryk i Józef Wieniawscy, Grażyna Bacewicz, Aleksander Tansman, Andrzej Panufnik, Mieczysław Weinberg, a Karol Szymanowski dzierży już status supergwiazdy, którą nagrywają najwięksi z sir Simonem Rattle na czele.

I oby tak dalej, gdyż w poczekalni znajduje się cała plejada kompozycji autorów niesłusznie zapomnianych. Co chwilę można przeczytać recenzję (Gramophon, Classicstoday.com) płyt „zapomnianych” polskich kompozytorów, w której znajdują się wyrażenia typu „dlaczego tak długo ta muzyka była nam nieznana?”. Niestety nie tylko dla Anglików, Niemców, czy Amerykanów, ale także i dla nas.  Kolejny raz sprawdza się powiedzenie, że jeśli Polacy sami nie będą się szanować, to nikt w świecie tego robić za nich nie będzie. Ale jak mamy mówić o szacunku, skoro nawet nie posiadamy odpowiedniej wiedzy o rodzimych kompozytorach.

Jak zatem poznać te „zapomniane” kompozycje? Mam nadzieję, że w programach polskich filharmonii czy festiwali będzie coraz więcej pozycji promujących polskich kompozytorów. Niestety nawet Festiwal Beethovenowski, który mógłby wprowadzić polskie elementy do repertuaru ogranicza się w tym roku tylko do wykonania „Pasji wg św. Łukasza” Krzystofa Pendereckiego. Pozostają więc płyty, z polskich marek solidny katalog posiadają wytwórnie: Acte Prealamble, Dux, Selene, Bearton oraz CD Accord. Samo przejrzenie katalogu daje już odpowiednią dawkę nowych nazwisk i nowych kompozycji, a stąd już krótka droga do posłuchania.

h1

Słuchaj muzyki w internecie

2009/05/22

Słuchanie muzyki w internecie bezsprzecznie nie może równać się ze słuchaniem jej na żywo, lub choćby z płyt, ale doskonale sprawdza się w pozostałych sytuacjach. Jeśli pracujesz, sprzątasz, czytasz książkę lub po prostu potrzebujesz posłuchać czegoś nowego, odkryć nowego kompozytora, wykonanie, styl – wtedy radio internetowe jest świetną propozycją.

Bardzo obszerną listę stacji, które można słuchać poprzez internet opublikowano pod tym adresem.

Z własnego doświadczenia polecam zwłaszcza:

  • Radio Swiss Classic – radio nadające muzykę w stylu RMF Classic (bez muzyki filmowej); dużo muzyki dawnej, romantycznej oraz współczesnej podane na zasadzie playlisty, a każdy utwór jest zapowiadany przez redaktora. Tutaj na pewno poznasz kompozytorów, o których słyszałeś mało lub w ogóle. Radio to można również słuchać z satelity Hot Bird. W Cyfrze+ jest to kanał 600. Kanał niemieckojęzyczny
  • BR Bayern 4 Klassik – radio bawarskie, o podobnej misji co Polskie Radio Program 2, jednak nastawione jest tylko i wyłącznie na muzykę klasyczną. Tutaj przesłuchasz dzieła muzyczne w komplecie. Zakres również bardzo szeroki. Kanał niemieckojęzyczny. Na stronie radia bardzo szczegółowy program audycji wraz z nazwami utworów oraz wykonawców – nieprzebrane źródło wiedzy o muzyce.
  • Classic FM – radio brytyjskie, bardzo interesujące radio z ciekawymi prowadzącymi. Słuchając tego radia będziesz mógł zapoznać się z aktualnymi kursami akcji na giełdzie, jednakże największą rolę gra muzyka, również bardzo różnorodna. Polecam zapoznanie się z ofertą programową radia.

Powyższa lista jest bardzo subiektywna, na pewno pozwala na pierwsze kontakty z muzyką klasyczną, gdzie muzyka podana jest w przystępny sposób wraz z informacjami o kompozytorach, granych utworach oraz wykonawcach.

h1

Pobierz pliki FLAC z Deutsche Grammophon

2009/05/21

Prestiżowa wytwórnia Deutsche Grammophon udostępnia już możliwość zakupienia albumów własnej marki w bezstratnym formacie kompresji FLAC. Można już zakupić i pobrać na komputer ponad 160 tytułów bez żadnych zabezpieczeń. Format bezstratnej kompresji pozwala zmniejszyć rozmiar pliku o około 50% w stosunku do nieskompresowanego pliku wav oraz co najważniejsze nie posiada żadnej straty w kompresji jak to ma miejsce dla plików mp3. Jest to format wprost wymarzony dla muzyki klasycznej, otrzymujemy pełną przestrzeń barw od niskich tonów kontrabasów do idealnie brzmiących instrumentów perkusyjnych.

Poniżej można sprawdzić jakie albumy oferuje DG w formacie flac:
http://www2.deutschegrammophon.com/cat/result?SearchString=&ALBUM_TYPE=L

%d blogerów lubi to: